Co wybrać: prom czy samolot?

2018-02-28 | Na promie | 6 komentarzy

Zastanawiacie się czasami, jakim środkiem transportu najlepiej wybrać się na wakacje? Bo obecnie możliwości jest wiele. Zresztą ostatnio coraz częściej stawiamy na samolot, co jest poniekąd zrozumiałe: tanie bilety lotnicze, krótki czas podróży, ale… Nie każdy lubi latać, znam nawet takich, którzy nigdy nie wsiądą do samolotu. Minusem jest też ograniczona ilość bagażu i ta nieszczęsna pojemność kosmetyków.
I w związku z tym, aby jednak zachęcić Was do podróżowania promem, w pięciu punktach opowiem, co zrobicie na pokładzie statku, a czego byście nie mogli zrobić w samolocie! 🙂

  1. Zatańcz ze mną!

Wybierając się z Gdyni do Szwecji rejsem nocnym, ten dzień nie skończy się po wejściu na pokład, o nie! Na statku czeka na Was zbyt wiele atrakcji, aby spędzić te kilka godzin jedynie w kabinie.
Po dobrej kolacji możecie wyskoczyć do baru i popląsać na parkiecie w rytm muzyki.
Dla milusińskich też mamy kilka propozycji: Happy world to miejsce, w którym można się wyszaleć pod szyldem naszej maskotki, czyli morświna Happy, drugi mniejszy plac zabaw, a dla trochę starszych dzieci pokój gier z konsolami i symulatorami. Nie znajdziecie tego w żadnym samolocie, prawda? 😉

A jeśli w końcu Wy i dzieci poczujecie się zmęczeni, to…

2. Zapraszamy do kabiny!

Na rejs nocny rezerwacja kabiny jest obowiązkowa, na dzienny opcjonalna. Przyznacie jednak, że jej posiadanie daje poczucie komfortu? Wygodne łóżko, własna łazienka, miejsce, w którym w każdej chwili można odpocząć w odosobnieniu. Poczytać książkę, gazetę, po prostu poleniuchować.
Chyba, że rozpiera Was energia i chcecie coś porobić, pochodzić, zobaczyć jakieś fajne widoki…

3. Pokład zewnętrzny, czyli sundeck

Latem w ciągu dnia to jedno z bardziej obleganych miejsc na statku. O ile oczywiście dopisuje pogoda 😉 Dobra ksiażka albo miłe towarzystwo, leżak i morska bryza. Wspomnienia: bezcenne!
W którym samolocie macie takie atrakcje? I nie mówimy tu o Air Force One 😉
A jeżeli jest brzydka pogoda, to na relaks można wpaść do pokładowego Pure Nordic SPA. Przyjemnie i ciepło, a dzięki panoramicznym oknom w sali z jacuzzi, niezłe widoki gwarantowane!

4. Zakupy

Tak, wiem. Na pokładzie samolotu też można sobie kupić kosmetyki i jakieś drobiazgi. Ale w sklepie na promie, zanim dokonasz wyboru, możesz wszystkiego dotknąć, powąchać perfum, przymierzyć okulary przeciwsłoneczne, zapakowac do koszyka swoje ulubione wino i skorzystać z promocji dla stałych klientów Extra! Do programu może się zapisać każdy, a zajmuje to zaledwie trzy minuty. A poza tym, jeśli o czymś zapomnicie, zawsze możecie wrócić na zakupy (w godzinach otwarcia sklepu oczywiście) przed zejściem z promu w porcie docelowym. I tu pojawia się punkt piąty, czyli…

5. Bagaż, walizka i kosmetyczka

Na promie nie ma limitu bagażowego. Możesz mieć tyle walizek, ile jesteś w stanie udźwignąć. Co oznacza, że nie trzeba przed wyjazdem biegać po drogeriach i szukać minaturek kosmetyków czy przelewać w domu szamponu do malutkiej buteleczki. A jak wiadomo, damska kosmetyczka zawsze zajmuje w walizce najwięcej miejsca. I buty 😉 Tym samym, drogie panie, prom jest zdecydowanie lepszym środkiem transportu niż samolot!

A co Wy o tym sądzicie? Czekam na Wasze komentarze!

Dla ciekawskich: informacje o rejsach Stena Line i ceny biletów znajdziecie na naszej stronie.

Magdalena Śliżewska

"Może faktycznie to nie my wybieramy nasze podróże, tylko one nas?"- napisała dziennikarka i podróżniczka Martyna Wojciechowska. Coś w tym jest. W końcu dziwnym splotem okoliczności to Skandynawia wybrała mnie... Od kilkunastu lat pracuję w szwedzkiej firmie Stena Line i dzięki temu mam możliwość poznawać tamte strony. A biorąc pod uwagę, że jako absolwentka dziennikarstwa jestem bardzo ciekawska, chłonę tę wiedzę zawsze z wielką chęcią. I z równie dużą przyjemnością podzielę się nią z Wami ;)

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany