1965 rok.

Na promie | Brak komentarzy

To zdecydowanie był rok bogaty w wydarzenia w historii firmy. Zaczął się jednak od decyzji o likwidacji linii pasażerskiej z Göteborga. Połączenie pomiędzy Göteborgiem, a Sandefjord było w roku 1964 ekscytującą nowością zarówno dla mieszkańców Göteborga jak i dla norweskich turystów. Politykom jednak trudno było przymykać oczy na podróże alkoholowe przez cieśninę Skagerrak. Reakcja nie dała na siebie długo czekać ze strony ministerstw finansów obu krajów. Już 1 marca 1965 roku zmienione zostają przepisy, według których linia otrzymała status średniodystansowej. W wyniku tych zmian mocno zostało ograniczone prawo wwozu. W obliczu nowych przepisów linie do Norwegii stały się mniej interesujące i z końcem lutego 1965 roku WAPPEN udaje się na swój ostatni rejs do Sandefjord.

Inne linie pasażerskie funkcjonowały znacznie lepiej. Popularny POSEIDON żeglował zimą oraz wiosną na trasie Göteborg – Frederikshavn. Dni statku były jednak policzone ponieważ na lato zaplanowano wyposażyć linię w prom samochodowy. Połączenie Lysekil – Skagen obsługiwana była latem przez SKAGEN II. W tym okresie Bohuslän odwiedzany był przez licznych turystów co dało podstawy istnienia tej ulubionej linii.

Inna linia, dobrze prosperująca w 1965 roku to linia pomiędzy Trelleborgiem, a Kopenhagą. Na tej linii statki wymieniano tego roku często i zarówno POSEIDON, GORCH FOCK jak i AFRODITE obsługiwały na zmianę połączenie, które utrzymywane było od marca do grudnia.

Pierwsza STENA DANICA

Dział techniczny Steny już w roku 1963 pod przewodnictwem Helge Olofssona szkicował nowoczesne promy dla duńskich linii. Umowę na budowę dwóch nowoczesnych promów podpisano rok później ze stocznią francuską Ateliers et Chantiers de la Seine-Maritime w Le Trait nieopodal Rouen w lutym 1963r. Ich dostawę zaplanowano na wiosnę 1965 roku.

Kiedy nowe promy samochodowe zostają wprowadzone do użytku Skagenlinjen zmienia swoją nazwę marketingową na Stenalinjen. Statki przejmują elegancki znak firmowy na kominach oraz kolorystykę po statkach Skagenlinjen. Jednak koncepcja Stena Line zostanie wprowadzona dopiero w kwietniu 1967 roku.

Pierwszy dostarczony statek z francuskiej stoczni to STENA DANICA, który od 24 czerwca 1965 roku został ustawiony na linii Göteborg – Frederikshavn, odbywał dwa kursy w każdym z kierunków. Statek ten stał się nowego typu zagrożeniem dla konkurencyjnego przewoźnika Sessanlinjen. Obie firmy starały się pozyskać tych samych klientów, a przede wszystkim o tych samych klientów od przewozów towarowych.  Problemem dla linii Steny był fakt, że przystań w Stenpiren nie była przystosowana do obsługi dużej ilości pojazdów. Z tego też powodu STENA DANICA musiała po wyjściu z portu w Stenpiren przycumować w porcie Sannegårdshamnen w Göteborgu po to, aby móc zabrać na pokład pojazdy ciężarowe.

Stenalinjen starała się rozwinąć rozrywkę na pokładzie do bardziej wyrafinowanego poziomu. W anonsach oferowano ekskluzywny Top Floor Bar, Kattegattsupé w restauracji, grzanki z łososiem, Chateaubriand oraz Moulin Rouge w przystępnej cenie 12 koron szwedzkich oraz ruletkę i gry Bingo. Zarówno sklep spożywczy jak i sprzedaż bezcłowa były czynne podczas całego rejsu, a w salonie Bel Air oferowano tańce przy muzyce na żywo. Taką koncepcją konkurowano nie tylko z Sessanlinjen lecz również z rozrywką na lądzie. Nowoczesny ruch promowy został tym samym ustanowiony.

The Londoner

Charakterystycznym dla Steny był fakt, że statki nie zawsze trafiały tam gdzie było to z góry zaplanowane. Bliźniaczy statek STENY DANICA został dostarczony w czerwcu 1965 roku i otrzymał nazwę STENA NORDICA. Przewoźnik wydawał się nie zdawać sprawy z tego, że w owym czasie nie było ekonomicznych możliwości, aby utrzymać w ruchu dwa promy samochodowe na linii z Frederikshavn.

Wstępnie planowano uruchomić ten nowy prom na linii Nakskov – Kilonia. W kolejnych dyskusjach zastanawiano się nad tym, aby włączyć prom do ruchu na linii Göteborg – Sandefjord. Wczesną wiosną pod uwagę brana była linia Sztokholm – Naantali. W końcu zdecydowano się, aby STENA NORDICA ruszyła na nowej linii przez Kanał La Manche między Tilbury i Calais.  Tilbury leży u ujścia Tamizy w pobliżu Londynu, miejsce, które było atrakcyjnym celem dla Francuzów. Stolica Wielkiej Brytanii oznaczała również wielki potencjał ilości podróżujących. Położenie Tilbury na północnym wybrzeżu Tamizy sprawiało, że linia była atrakcyjna dla kierowców pochodzących z wielu regionów Wielkiej Brytanii leżących na północ od Londynu.

Stena nazwała nową linię oraz prom “The Londoner”. Nazwa ta nawiązuje do określenia mieszkańca Londynu oraz do bardzo popularnej piosenki tamtego czasu pod tytułem “Maybe it’s because I’m a Londoner”. Fakt, że linia miała przeznaczenie letnie wskazywało na to, iż przewoźnik w pierwszej kolejności traktował ją jako linię dla urlopowiczów lub na jednodniowe rejsy.

Jak zakładano w Skandynawii, oprócz dochodów ze sprzedaży biletów, źródłem pozyskiwania pieniędzy miała być sprzedaż bezcłowa, z restauracji oraz z ruletki i bingo. Nie zakładano jednak, iż poziom dochodów sięgnie poziomu podobnie do linii  Göteborg – Frederikshavn.

30 czerwca 1965 STENA NORDICA rozpoczyna swą karierę pod nazwą “The Londoner” organizując w czasie inauguracyjnego rejsu gigantyczną imprezę dla 700 zaproszonych gości na Tamizie niedaleko Tower Bridge. Taka była tradycja w ówczesnym czasie dla liczących się statków, które były uruchamiane do ruchu w Wielkiej Brytanii. Musiały się one zaprezentować w Londynie dla prasy oraz publiczności.

Ruch w 1965 roku utrzymuje się przez około trzy miesiące do początku października. “The Londoner” sprawia wrażenie, że spełnił oczekiwania i jest wystarczająco dochodowy, aby dać podstawy utrzymania linii również w następnym roku.

Ruch ze Sztokholmu

Wraz ze wzrostem ruchu pasażerskiego Steny wzrastały również plany, aby koncentrować rejsy na liniach całorocznych.  Sten A. Olsson widział w połowie lat sześćdziesiątych duże możliwości dla ruchu na Wyspach Alandzkich o charakterze rozrywkowym z punktem wyjściowym w obszarze Sztokholmu, gdzie zamieszkiwało ponad milion mieszkańców.  W równym stopniu jak ruch  z Göteborga do Danii przechodził na promy samochodowe statki wyższej klasy zaczynały być wolne.

O rozrywce na Wyspach Alandzich w nowoczesnym wydaniu nie było mowy w ówczesnym czasie. Istniejący ruch morski był ograniczony do sezonu letniego i skierowany bardziej do dojrzałej części klientów, która w większości podróżowała w grupowych wycieczkach autobusowych do Sztokholmu. Rozrywka na statkach ograniczała się jedynie do gier karcianych i spożywania napojów.  Możliwość zrobienia zakupów była mocno ograniczona. Pole działania dla Steny, która opierała swoją koncepcję o rozrywkę oraz sieć handlową na pokładach swoich statków, stało zatem otworem.

W 1965 roku rozpoczęły się negocjacje z władzami portu w Sztokholmie o przyznanie miejsca do cumowania dla statku pasażerskiego HELGOLAND, który zaplanowano uruchomić na linii Sztokholm – Mariehamn. Miejscem cumowania zostało miejsce oznaczone 8/9 przy Stadsgården w pobliżu Slussen.  Ruch został zainaugurowany 23 marca pod marketingową nazwą “Jätten Finn” [Fin Olbrzym]. W Noc Walpurgi, 30 kwietnia przybył zmiennik, a był nim WAPPEN, który właśnie zakończył żeglugę w Norwegii. Również i w jego przypadku użyto nazwy marketingowej ”Jätten Finn”. Przy swoich 22 węzłach WAPPEN był najszybszym pasażerskim statkiem na Bałtyku. Jego pojemność tez nie była wcale zła – 1700 pasażerów. Na rezultat nie trzeba było długo czekać. Pasażerowie przybywali strumieniami, aby odbyć rejs tym dużym statkiem na Wyspy Alandzkie nawet jeśli klientela ze Sztokholmu nie była równie uległa jak mieszkańcy Göteborga.

Wielkich planów na ruch promów samochodowych nie było kiedy STENA NORDICA po zakończonym sezonie jako “THE LONDONER” przybyła do Sztokholmu na początku października i zastąpiła WAPPEN na linii do Mariehamn.  To posunięcie było bardziej chęcią sprawdzenia potencjału linii na stały ląd Finlandii.  WAPPEN został przełożony na linię Sztokholm – Turku pod marketingową nazwą ”Mac Finn”. Przy swoich zasobach statek mógł opuścić Sztokholm o godzinie 9:00 i powrócić następnego dnia o godzinie 7:00. Żegluga do Turku utrzymywana była do Dnia Świętej Łucji 1965 roku, a do Mariehamn aż do Bożego Narodzenia  gdy zima w końcu uniemożliwiła żeglugę. Tym samym linia do Turku została zamknięta definitywnie. Kontynuowano natomiast tą bardziej dochodową linię do Mariehamn.

Twarda konkurencja o Kilonię

1 stycznia 1965 roku duński rząd wprowadził tak zwaną regułę trzech dni dla przywozu towarów wolnocłowych. To miało duży wpływ w układaniu planów przez Stenę. W lutym 1965 roku w jednej z gazet pojawiła się informacja, że linia Nakskov – Kilonia otrzyma latem nowy prom ze stoczni francuskiej. Jednak już z końcem marca media informowały o tym, że żadnego francuskiego promu nie będzie na linii Nakskov – Kilonia. W zamian w czerwcu do ruchu podstawiony miał być wybudowany w Norwegii STENA BALTICA. Statek był zaplanowany na wprowadzenie do ruchu na trasie Nakskov – Kilonia – Faaborg. ISEFJORD miałbyć przełożony na nową linię  Malmö – Kopenhaga. Jednak stocznia w Norwegii miała opóźnienie i dostarczyła statek dopiero rok później. Dlatego też starszy wiekiem ISEFJORD musiał kontynuować żeglugę pomiędzy Nakskov, a Kilonią.

Statek pasażerski AFRODITE pomimo restrykcji celnych mógł pozostać na wodach morza bałtyckiego przez lato, aby obsłużyć linię Faaborg – Flensburg.

Linia w Kilonii odczuła w roku 1965 coraz większą konkurencję. Nowo otwarta niemiecka firma przewozowa  rozpoczęła żeglugę nowym promem pomiędzy Bagenkop,a Kilonią. Szwedzki przewoźnik Skandinavisk Linietrafik, który należał do koncernu Svea pozyskiwał również rynek na linii Korsør – Kilonia, a wiosną 1965 roku wprowadzili do ruchu kolejny prom. Odpowiedzią Steny była stopniowa likwidacja linii Nakskov – Kilonia, a ISEFJORD został wystawiony na sprzedaż.  Jesienią 1965 roku wszyscy zatrudnieni w duńskiej firmie otrzymali wypowiedzenie z pracy.

Po zakończeniu sezonu letniego we wrześniu ISEFJORD został umieszczony w doku. Nie oznaczało to bynajmniej, iż planowano opuścić niemiecki port. Następnego roku Stena planowała otworzyć połączenie między Göteborgiem, a Kilonią.

Anders Bergenek oraz Rickard Sahlsten.

 

Dorota Jaguścik

Nie ma co ukrywać, jestem trochę zakręcona na punkcie Internetu. Uwielbiam nowe technologie i kiedy już uważam, że czegoś się nauczyłam, to zaraz wychodzi "poprawka do poprawki". W Stena Line wspieram działania w Social Media i codziennie staramy się być bliżej naszych klientów. Na blogu będę dzieliła się z Wami naprawdę przeróżnymi tematami, więc - bądźcie czujni. Macie pytania? Piszcie w komentarzach! :)

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.