Początki Stena Line

Na promie | 2 komentarzy

Witajcie ponownie! Autorzy książki „Stena Line – historia przewoźnika” – Anders Bergenek i Rickard Sahlsten zostali przez nas poproszeni o gościnny wpis na naszym blogu. Tekst przedstawia tło naszej historii i jest pierwszym wpisem z serii o naszej firmie i naszych promach.  Enjoy!

Stena Line ma trochę wspólnego z H&M i IKEA i nie tylko jest to fakt, że wszystkie mają szwedzkie korzenie – firma Stena Line powstała po II Wojnie Światowej, w szwedzkim mieście portowym, aby po pewnym czasie być jedną z najbardziej znanych w swojej branży. Rocznie promami Stena Line podróżuje około 11 milionów pasażerów, w towarzystwie 2,2 milionów samochodów pasażerskich i 2 milionów samochodów ciężarowych. Jeżeli ustawiłoby się te wszystkie pojazdy w linii prostej – linia ta sięgałaby od Gdyni aż do Australii i spowrotem!

Wielu wierzy w historię rodem z American Dream, że Sten A. Olsson, który założył firmę był zwykłym mieszkańcem Göteborga, który zaczął wszystko od zera. Nic bardziej błędnego. W czasach, gdy działalność przewozowa zaczynała się rozwijać, w 1962 roku, Sten A. Olsson, działał już od 20 lat w branży złomiarskiej i był właścicielem słynnej ówczas firmy Stena Metall.  Pozycja właściciela i zarządcy firmy, która miała na swoim koncie liczne kontrakty sprawiała, że jego nazwisko było znane wsród przedsiębiorców w Göteborgu. Nazwisko Stena A. Olssona nie było też zupełnie anonimowe w żegludze, gdyż około 15 lat prowadził mniejszą firmę przewozu towarów drogą morską.

Początkowo firma nazywała się Skagenlinjen, ponieważ pierwszy prom pasażerski kursował na linii Göteborg – Skagen. W 1965 roku, po wprowadzeniu do obsługi promowej promów samochodowo-pasażerskich, przystosowanych  też do obsługi pojazdów firma przyjęła nazwę Stenalinjen. Kilka lat później nazwę umiędzynarodowiono i powstała Stena Line.StenPiren1969_Rabattkuponger67_68_blogg

Początkowo pomysł na biznes był prosty. Skagelinjen szybko stało się niezmiernie popularne i promy zazwyczaj pływały w pełni obłożone.  Sten A. Olsson był jednym z pierwszych w branży, który rozumiał, że przychód z biletów nie jest największym źródłem dochodu. Pasażerowie byli zdecydowani wydać o wiele więcej na konsumpcję niż zapłacić za bilety. To oznaczało, że opłacałoby się rozdawać darmowe bilety, zyskując niewspółmiernie więcej na sprzedaży na pokładzie.  Mieszkańcy Göteborga w owych czasach nie mogli oprzeć się pokusie darmowej wycieczki promem. Sprzedaż na promie kwitła, goście zasmakowali w przepysznej polędwicy z sosem bearnaise, pili przeróżne alkohole miło spędzając czas na promie. Zainteresowaniem cieszyły się również zakupy w strefach wolnocłowych. Kiedyś sklepy wolnocłowe w swoim asortymencie oferowały nie tylko alkohol i wyroby tytoniowe  – sprzedawano również artykuły spożywcze, nic więc dziwnego, że pasażerowie wychodzili z ciężkimi torbami zakupów na ląd.

W ten sposób potężny strumień pieniężny zasilał kasę Skagenlinjen, poprzednika Stena Line. Sten A. Olsson był typowym przedsiębiorcą i wizjonerem – cały swój zysk inwestował w nowe i coraz większe promy, które pokrywały coraz to większą i szerszą siatkę połączeń. Doświadczenie z branży złomiarskiej podpowiadało mu, że to właśnie obsługa olbrzymich ilości pasażerów generowała olbrzymie zyski.

Konserwatywni przewoźnicy z Göteborga nie brali Stena A. Olssona i jego promów na poważnie. Uważano, że promy nie powinny kierować swojej oferty do mas przewożąc jak największą ilość pasażerów.  Umniejszano wartość podróży zakupowych, które nie cieszyły się tak dobrą sławą, jak te „prawdziwe” i „eleganckie” podróże turystyczne lub służbowe.  Często zmieniały się promy, co również deprecjonowało przewoźnika w oczach konkurencji – tak przecież nie prowadzi się poważnego przedsiębiorstwa, prawda?

Od 1965 zastąpiono promy pasażerskie promami samochodowo-pasażerskimi. Pierwszym promem samochodowo-pasażerskim została Stena Danica. Prom ten kursował do większego niż Skagen i bardziej wpływowego portu Frederikshavn.  O ile konserwatywni przewoźnicy nie przejmowali się firmą Stena A.Olssona do tej pory, kursy do Frederikshavn zmieniły to radykalnie.  Stena Line zaczęła być naprawdę poważną konkurencją na rynku. Przewoźnik zaczął stanowić zagrożenie dla ogółu.

Po otwarciu linii Göteborg-Kiel w 1967 roku, pozycja Stena Line znacznie wzrosła. Północne niemcy postrzegano, jako bardziej odległy i ekscytujący kierunek podróży. Nowy prom kursujący na tej trasie – Stena Germanica – prezentował się niezwykle imponująco.

Stenaterminalen-1972_blog

Frederikshavn-1977_blog

Konkurencja o rynek z Sessan trwała aż do 1981, kiedy Stena Line wykupiła Sessanlinjen i w praktyce stała się monopolistą na rynku pomiędzy Szwecją a duńskim półwyspem Jylland. Zmieniła się też strategia zarządzania – firma miała być przewoźnikiem, który zapewnia zarówno obsługę jak i jakość.  Zuchwały plan z 1960 zaczął dojrzewać. Kilka lat później, nowym prezesem koncernu został Dan Sten Olsson, który zastąpił swojego ojca. Dan Sten Olsson od 20 lat pracował w koncernie, pomagając ojcu, dzięki czemu znał zasady panujące w firmie od podszewki.

Firma Stena Line była gotowa, aby z lokalnej firmy z Göteborga stać się międzynarodowym koncernem. Rynek skandynawski został już nasycony. W 1989-1990 dokonano zakupu kanadyjskiej British Columbia Steamship Company, holenderskiej Stoomvaart  Maatschappij Zeeland oraz brytyjskiej Sealink British Ferries. Można śmiało powiedzieć, że od tego czasu Stena Line stała się wiodącym europejskim operatorem promowym.

StenaSessanLine_blog

Międzynarodowe przejęcia, zarządzanie flotą i przeprowadzenie restrukturyzacji – to wszystko początkowo nie było łatwym zadaniem. Przejęte firmy nie były specjalnie efektywne i ustanowienie wysokich standardów Stena Line zajęło łącznie kilka lat.  Sieć połączeń została zoptymalizowana lub sprzedana. To, co zostało zachowane to dwa połączenia holenderskie do Wielkiej Brytanii, połączenie między Anglią i Szkocją, Irlandią i Północną Irlandią. W 1995 roku powstała nowa linia pomiędzy Karlskroną i Gdynią, która to linia stała się przyczółkiem rosnącej siatki połączeń ze wschodnią Europą.

Jedno z dużych wyzwań żeglugi promowej to rozliczanie sprzedaży wolnocłowej na promach. Stena Line lobbowała odroczenie decyzji zmiany ustawy odnośnie sprzedaży wolnocłowej. Tymczasem podjęto przygotowania do zwiększenia ilości, tonażu i pojemności załadunkowej dla towarów kosztem zmiejszenia ilości pasażerów. Liczono na wzrost przychodów z przewozów samochodów ciężarowych, dzięki możliwości szybkiego transportu drogą promową. Stena Line była bez wątpienia najlepiej przygotowanym przewoźnikiem na nadchodzącą zmianę w przepisach o sprzedaży wolnocłowej w 1999 roku.

Pomimo pełnej mobilizacji do przygotowań strategicznych finansowo, zmiana przepisów o sprzedaży wolnocłowej negatywnie wpłynęła na przychody. Pasażerowie uwielbiali szybkie promy, ale nie można było podnieść cen biletów, aby zrekompensować stratę spowodowaną zmianą ustawy o sprzedaży wolnocłowej.  Stena Line zmuszona była zrewidować swój model biznesowy na początku lat 2000.  Zmiany były bolesne, ale efekt końcowy odniósł sukces.

Dzisiaj przeciętny pasażer promu Stena Line to kierowca samochodu ciężarowego. 25 lat temu byli to pasażerowie piesi, 50 lat temu byli to pasażerowie wybierający się na zakupy.  Dzisiejsza Stena Line jest operatorem promowym w pełnym tego słowa znaczeniu – zupełnie inaczej było na początku.  Jednocześnie na pokładzie Stena Line jest miejsce na atrakcje, dobre jedzenie i picie. ”Bordershop” – sklep pokładowy dziś również oferuje okazję do niesamowitych zakupów w atrakcyjnych cenach.

Today_blogg

Wielkim wyzwaniem dla Stena Line jest troska o środowisko.  I na tym obszarze zarząd Stena Line ma swoje wizje.  Stena Germanica używa metanolu jako zamiennika paliw kopalnych. Metanol jest naturalnym zamiennikiem oleju i benzyny obecnie używanym przez Stena Line. Do tej pory nikt inny nie podjął tego tematu i problemu. Może i tym razem działania Stena Line będą początkiem czegoś wielkiego?

Koncern Stena prowadzi obecnie szeroko zakrojoną żeglugę morską: frachty kontenerów, tankowce, przewóz ładunków ”luzem”, etc. Stena Line w praktyce to zaledwie część wielkiej działalności żeglugi morskiej. Tradycyjny przewóz w ramach turystki zakupowej, który dla nowobogackich mieszkańców Göteborga wyglądał niezbyt luksusowo i lukratywnie – zanikł zupełnie. Siedziba firmy mieści się nadal w Göteborgu. Firma jest najlepszym przykładem przedsiębiorczości szwedzkiej po II Wojnie Światowej. Firma jest nadal własnością rodziny Olsson. Marka jest znana na całym świecie, podobnie jak IKEA lub H&M. A opowieść o rozwoju firmy jest idealnym przykładem sukcesu.
/Anders Bergenek oraz Rickard Sahlsten.

Chcielibyśmy bardzo podziękować Andersowi i Rickardowi za wpis. Rickard http://klubbmaritimgbg.se/Blogg_1.htm  jest ponadto przewodniczącym Klubu Żeglarskiego w Göteborgu http://klubbmaritimgbg.se/ . Podobają Ci się początki Stena Line? Obiecujemy więcej historii Stena Line na naszym blogu – nie tyko promów, ale całej firmy. Bądź na bieżąco z blogiem i nie przegap następnego wpisu od Andersa i Rickarda. Jest coś jeszcze, czego chcielibyście się dowiedzieć o promach i Stena Line? Piszcie do nas w komentarzach!

 

Dorota Jaguścik

Nie ma co ukrywać, jestem trochę zakręcona na punkcie Internetu. Uwielbiam nowe technologie i kiedy już uważam, że czegoś się nauczyłam, to zaraz wychodzi "poprawka do poprawki". W Stena Line wspieram działania w Social Media i codziennie staramy się być bliżej naszych klientów. Na blogu będę dzieliła się z Wami naprawdę przeróżnymi tematami, więc - bądźcie czujni. Macie pytania? Piszcie w komentarzach! :)

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.