Jak spędza wolny czas premier Szwecji?

Skandynawia | Brak komentarzy

Nie wiem, czy się ze mną zgodzicie, ale z jakieś wrodzonej ludzkiej ciekawości lubimy podglądać życie innych, zwłaszcza znanych osób i różnych popularnych celebrytów. I ja tym razem poszłam w tym kierunku i uprzejmie donoszę, jak spędza swój wolny czas premier Szwecji Stefan Löfven.

Informacje na ten temat znalazłam na jednej z moich ulubionych stron VisitSweden.pl 🙂

Słyszeliście już o inicjatywie Visit Sweden, w ramach której cały kraj został udostępniony „do wynajęcia” w serwisie Airbnb? Premier Szwecji skomentował to następująco:

„Wspaniała przyroda Szwecji w połączeniu z powszechnym prawem do swobodnego poruszania się poza utartymi szlakami jest jednym z największych atutów, dla których warto przyjechać do naszego kraju. Teraz dzięki wysiłkom Visit Sweden jeszcze więcej osób będzie mogło doświadczyć wspaniałych wrażeń płynących z podróży do Szwecji.”

Premier opowiedział również o pięciu własnych pomysłach na najlepsze sposoby spędzania wolnego czasu w otoczeniu szwedzkiej przyrody. Oto one:
1. Podziwianie przy lampce wina z żoną Ullą spektakularnego widoku na wybrzeże Höga Kusten w pobliżu Örnsköldsvik, rodzinnego miasta premiera.
2. Spacer po jednym z największych w Szwecji lasów – jako relaks płynący z czystej prostoty.
3. Rąbanie drewna o poranku na podwórku przy domku letniskowym premiera na północy Szwecji.
4. Jedzenie gofrów z zebranymi na łące malinami nordyckimi, zwanymi także „złotem Północy”.
5. Puszczanie kaczek na tafli jeziora – w języku szwedzkim to “Kasta macka”, czyli w dosłownym tłumaczeniu: „rzucanie kanapką”.

Biorąc pod uwagę, że został nam jeszcze miesiąc wakacji, może pójdziemy w ślady premiera i wybierzemy się na gofry z malinami do Szwecji? 😉

Chyba, że macie jakieś inne autorskie pomysły na spędzanie wolnego czasu, piszcie, chętnie się zainspiruję!

Zdj. główne: Tina Stafrén/imagebank.sweden.se

Magdalena Śliżewska

"Może faktycznie to nie my wybieramy nasze podróże, tylko one nas?"- napisała dziennikarka i podróżniczka Martyna Wojciechowska. Coś w tym jest. W końcu dziwnym splotem okoliczności to Skandynawia wybrała mnie... Od kilkunastu lat pracuję w szwedzkiej firmie Stena Line i dzięki temu mam możliwość poznawać tamte strony. A biorąc pod uwagę, że jako absolwentka dziennikarstwa jestem bardzo ciekawska, chłonę tę wiedzę zawsze z wielką chęcią. I z równie dużą przyjemnością podzielę się nią z Wami ;)

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.