Lodowy hotel w Szwecji

Skandynawia | 1 komentarz

Coś mi się niby obiło o uszy, ale chyba nie za bardzo utrwaliło, więc kiedy przeczytałam nową książkę (właściwie chyba trafniej jest napisać mały przewodnik) Piotra Kraśko „Szwecja. Świat według reportera” i znalazłam tam informację o Icehotel, zaczęłam drążyć temat.

Ten specyficzny budynek powstał w 1989 roku. Jak sami o sobie piszą na stronie internetowej (www.icehotel.com): obiekt jest niczym wystawa sztuki zrobiona z prawdziwego lodu i śniegu, którego źródłem są jedne z najstarszych w Europie dzikie rzeki północy.  Icehotel w Jukkasjärvi był pierwszym takim obiektem na świecie. Jak pięknie głosi hasło na stronie hotelu: rozpuszcza się i wraca do Matki Natury na wiosnę.

Sprawdziłam sobie koszty noclegu w takim hotelu. Powiem Wam, tanio nie jest. Przykładowy nocleg w najprostszym pokoju z temperaturą – 5 stopni, kosztuje od 2500 sek (około 1250 pln), najdroższy deluxe jakieś 8500 sek (4250 pln). A gdyby ktoś chciał tam sobie zorganizować ślub z weselem, też nie ma problemu. No cóż… Luksus i ekstrawagancja kosztują.

Piotr Kraśko pisze, że pomysł na hotel zrodził się z prozaicznej przyczyny. W okolicy turyści pojawiali się jedynie w ciepłych miesiącach, zimą było pusto. Brak atrakcji, stoków narciarskich, zbyt surowy klimat. Warunki nie sprzyjały rozwojowi zimowej turystyki. I wtedy grupa przyjaciół wymyśliła, żeby właśnie ten klimat zamienić w atut.

Zaczęli od jednej budowli z lodu. Pierwsi turyści spragnieni mocnych wrażeń, spali w grubych wojskowych śpiworach na skórach reniferów. Rano wszyscy w napięciu czekali na pierwsze wrażenia gości. Ludzie byli zachwyceni i opuszczali hotel z dyplomem o treści „Spałem w temperaturze – 5 stopni i przetrwałem”. Podobno teraz można tam kupić koszulki z takim napisem.

Pan Kraśko twierdzi, że wrażenie jest wspaniałe. Szczególnie jeśli wcześniej korzysta się z lodowego baru Absolut. Nawet szklanki są dostosowane do miejsca: odpowiednio wyrzeźbione w lodzie. Jedna szklanka na cały wieczór, ale przynajmniej nie trzeba za każdym razem prosić o lód do drinka.

ice-hotel-sweden-3

Icehotel jest budowany od października, działalność rusza od listopada do mniej więcej końca maja, a potem… Wszystko wraca na łono natury. Po prostu przychodzi odwilż i hotel znika. Pół roku później wszystko zaczyna się od początku.

Czego to ludzie nie wymyślą.  Ale nie powiem, zaintrygowało mnie to miejsce. Choć jestem z grupy ludzi ciepłolubnych, chciałabym bardzo zobaczyć, jak to jest nocować w takim miejscu. Oczywiście po uprzedniej rozgrzewce drinkiem w lodowej szklance 😉

Magdalena Śliżewska

"Może faktycznie to nie my wybieramy nasze podróże, tylko one nas?"- napisała dziennikarka i podróżniczka Martyna Wojciechowska. Coś w tym jest. W końcu dziwnym splotem okoliczności to Skandynawia wybrała mnie... Od kilkunastu lat pracuję w szwedzkiej firmie Stena Line i dzięki temu mam możliwość poznawać tamte strony. A biorąc pod uwagę, że jako absolwentka dziennikarstwa jestem bardzo ciekawska, chłonę tę wiedzę zawsze z wielką chęcią. I z równie dużą przyjemnością podzielę się nią z Wami ;)

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.