Najlepsza fika w mieście

Skandynawia | Brak komentarzy

W przyszłym miesiącu wybieram się do Goteborga i zapobiegawczo zaczęłam szperać w internecie w poszukiwaniu informacji o jakiś dobrych restauracjach i kawiarniach. I tak przez przypadek trafiłam na bloga Kary Willow, angielskiej dziewczyny, która tam była (przynajmniej tak pisze) i zrobiła listę najfajniejszych kawiarni. Do tego dorzuciła naprawdę łądne zdjęcia, więc pomyślałam sobie, że primo koniecznie muszę sama odwiedzić te miejsca, secundo podzielę się swoją nowo zdobytą wiedzą z Wami (póki co nie z autopsji).

Na liście Kary znalazły się:

  • The Kitchen na Skanstorget 1 – przytulna kawiarnia serwująca śniadania, przekąski i oczywiście fikę
  • Caféva na Haga Nygata 5E – idealna na śniadanie i kawę
  • La Petit Cafe na Haga Nygata 2 – niestety to miejsce ma również minusy: niezbyt miłą obsługę i wyższe ceny w weekend
  • Vallgatan 12 – ze względu na dużą ilość roślinności goście czują się tutaj bardziej jak w szklarni, niż w kawiarni, ale sympatyczni bariści i pyszna kawa jest warta zachodu
  • Kale’i Kaffebar na Kyrkogatan 13 – kameralnie i w bocznej uliczce, podobno do kawy używają mleka własnej produkcji

Bästa stunden på morgonen!

A post shared by Kale'i Kaffe & Mat (@kaleikaffe) on

  • Da Matteo Vallgatan na Vallgatan 5 – to nie tylko kawiarnia, ale interesujący dziedziniec i oaza w centrum miasta, która jest otwarta przez cały rok. Jak o sobie sami piszą: gdy siedzisz tutaj na kawie, myślisz, że jesteś gdzieś nad Morzem Śródziemnym

 

 

Nie powiem, bardzo chętnie osobiście bym odwiedziła te wszystkie opisane miejsca. Obawiam się jednak, że tym razem nie dam rady czasowo pójść kulinarnym (kawowym?) szlakiem po Goteborgu. Mam nadzięję, że nadrobię to następnym razem 🙂

A może Wy macie jakieś inne typy i propozycje na Goteborg? Chętnie posłuchamy!

Zdj. główne: Tina Stafrén/imagebank.sweden.se

Magdalena Śliżewska

"Może faktycznie to nie my wybieramy nasze podróże, tylko one nas?"- napisała dziennikarka i podróżniczka Martyna Wojciechowska. Coś w tym jest. W końcu dziwnym splotem okoliczności to Skandynawia wybrała mnie... Od kilkunastu lat pracuję w szwedzkiej firmie Stena Line i dzięki temu mam możliwość poznawać tamte strony. A biorąc pod uwagę, że jako absolwentka dziennikarstwa jestem bardzo ciekawska, chłonę tę wiedzę zawsze z wielką chęcią. I z równie dużą przyjemnością podzielę się nią z Wami ;)

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.