Szwed i Norweg w jednym stali domu

Skandynawia | Brak komentarzy

Niektórzy z Was pewnie pamiętają krążące w latach 80-90 kawały w stylu: był sobie Polak, Rusek i Niemiec. Oczywiście Polak był zawsze najmądrzejszy i najsprytniejszy, jego sąsiedzi zaś okazywali się bezmyślni i przegrywali w rywalizacji. Współcześnie tamte żarty zostały zastąpione dowcipami o blondynkach. Naprawdę nie mam pojęcia dlaczego, pomimo tego, że sama jestem brunetką nie mam nic przeciwko blond czuprynie.

A przypomniało mi się to wszystko, kiedy rozmawialiśmy z przewodnikiem Tomkiem o antypatii, jaką darzą się Szwedzi i Norwegowie. Po wynikach Eurowizji widać, że Szwecja kontra  reszta krajów skandynawskich generalnie się lubią, ale… No właśnie. Szwedzi swoich sąsiadów z Norwegii uważają delikatnie mówiąc za mało rozgarniętych i opowiadają o nich kompromitujące dowcipy. O Duńczykach za to rozpowiadają, że nie mają języka, tylko chorobę gardła. Skąd się biorą te złośliwości? Trudno stwierdzić. Może tak po prostu ten świat jest ułożony, że sąsiedzi zawsze muszą sobie dogryzać…

Szwedzi zresztą chyba trochę zazdroszczą Norwegii, że to właśnie ci ostatni wzbogacili się na odkrytych złożach ropy naftowej i gazu ziemnego. Mają tyle kasy, że wcale im się nie śpieszy do Unii  Europejskiej. Więc pewnie ze szwedzkich żartów też sobie nic nie robią. Albo podmieniają postaci i opowiadają je wyśmiewając sąsiadów…

Najważniejsze w życiu to mieć do siebie dystans i śmiać się, kiedy tylko można. Bo przecież śmiech to zdrowie, prawda?

A tak przy okazji, znacie te „suchary”?

– Co to są norweskie puzzle?

– Kartka papieru przecięta na pół

***

Szwedzki zając biega w pobliżu granicy z Norwegią. Spotyka norweskiego zająca, który ucieka do Szwecji.
– Dlaczego tak biegniesz?
– W Norwegii jest polowanie na łosie.
– Ale przecież ty nie jesteś łosiem.  
Powiedz to Norwegom…

 

Magdalena Śliżewska

"Może faktycznie to nie my wybieramy nasze podróże, tylko one nas?"- napisała dziennikarka i podróżniczka Martyna Wojciechowska. Coś w tym jest. W końcu dziwnym splotem okoliczności to Skandynawia wybrała mnie... Od kilkunastu lat pracuję w szwedzkiej firmie Stena Line i dzięki temu mam możliwość poznawać tamte strony. A biorąc pod uwagę, że jako absolwentka dziennikarstwa jestem bardzo ciekawska, chłonę tę wiedzę zawsze z wielką chęcią. I z równie dużą przyjemnością podzielę się nią z Wami ;)

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.