Terminal w Karlskronie

2016-05-27 | Na promie | 20 komentarzy

Skoro już trafiliście do Gdyni, spędziliście świetnie czas na promie, to warto jeszcze się dowiedzieć, co Was czeka na terminalu w Karlskronie.

Przede wszystkim trzeba pamiętać o tym, że w Szwecji obowiązują korony szwedzkie, nie da się płacić euro, a tym bardziej złotówkami. Dlatego, o czym zresztą już pisałam, warto mieć ze sobą trochę koron. Chyba, że planujecie płacić kartami, to zmienia postać rzeczy i nie ma się czym przejmować. Na miejscu nie ma kantoru, więc nie uda się wymienić pln na sek. Nie ma również bankomatu.

korona

Do czego może być Wam potrzebna na terminalu gotówka? A chociażby do skorzystania ze skrytek bagażowych. Uczestnicy rejsu turystycznego Szwecja w jeden dzień, którzy wracają do Gdyni innym promem i musieli zejść po dopłynięciu z bagażami, mogą pozostawić je w odpłatnych szafkach. Koszt większej to 40 sek, mniejszej 20 sek. I w tym momencie przydadzą się Wam właśnie szwedzkie monety. Macie wyłącznie banknoty? Z tym akurat nie ma problemu, ponieważ obok wejścia stoi specjalna maszyna do rozmieniania pieniędzy.

Przypłynęliście na jednodniowe zwiedzanie tego uroczego miasta bez samochodu (tak na marginesie miejsca wpisanego na listę zabytków Unesco), więc z wyspy Verko, na której znajduje się terminal Stena Line wypadałoby się dostać do centrum czyli na wyspę Trosso. A to najłatwiej zrobić autobusem numer 6, który prosto spod terminalu zawiezie Was do celu. Podróż trwa około 20 minut, wysiadacie na końcowym przystanku. Bilet można kupić u kierowcy, ale tu uwaga: przyjmie od Was tylko kartę, gotówka nie przejdzie, nawet ta szwedzka. Pamiętajcie też o tzw. biletach rodzinnych, taniej wyjdzie od razu kupić przejazd dla większej ilości osób (np. 4, itp.). Oczywiście takie bilety można również zamówić wcześniej wraz z rezerwacją promu lub poprosić o ich dodanie w kasie w Gdyni przy odbiorze kart pokładowych.

Podobnie, jak na terminalu w Gdyni, oprócz automatów z napojami i słodyczami, na tamtejszym też nie ma żadnej restauracji. Dlatego przy założeniu, że dopływacie do Szwecji rano, polecam zjeść śniadanie na promie (bufet szwedzki w przedsprzedaży kosztuje 31 pln/osobę). W samym centrum kawiarnie i restauracje otwierają najwcześniej około godziny 10-11.

Jeżeli zaplanowaliście sobie wyprawę z rowerami, to bezpośrednio do miasta prowadzą świetnie dostosowane trasy. Do autobusu nie można wsiąść z rowerem.

Przed wypłynięciem do Polski, na odprawie należy się pojawić najpóźniej na godzinę przed planowanym rejsem. Nie zapomnijcie odebrać karty pokładowej. Tylko osoby, które przypłynęły i wracają tym samym statkiem, bo ten miał całodzienny postój w porcie, mogą wejść na swoją starą kartę. Zresztą spójrzcie, co jest na niej napisane, czy zgadza się kierunek, data i godzina, etc.

Pasażerowie z samochodami i innymi pojazdami (z rowerem czy z motocyklem), bez problemu odbierają karty pokładowe na bramie samochodowej. Trzeba tylko podać numer rezerwacji i pokazać ważny dokument tożsamości.

jazda-samochodem

I oczywiście pamiętajcie, że na terminalu w Karlskronie komunikujemy się w języku angielskim lub szwedzkim.

Teraz to już chyba jesteście przygotowani do swojej pierwszej podróży do Szwecji promem Stena Line w stu procentach 😉

Magdalena Śliżewska

"Może faktycznie to nie my wybieramy nasze podróże, tylko one nas?"- napisała dziennikarka i podróżniczka Martyna Wojciechowska. Coś w tym jest. W końcu dziwnym splotem okoliczności to Skandynawia wybrała mnie... Od kilkunastu lat pracuję w szwedzkiej firmie Stena Line i dzięki temu mam możliwość poznawać tamte strony. A biorąc pod uwagę, że jako absolwentka dziennikarstwa jestem bardzo ciekawska, chłonę tę wiedzę zawsze z wielką chęcią. I z równie dużą przyjemnością podzielę się nią z Wami ;)

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany