Pora na lunch

Skandynawia | Brak komentarzy

Rozdrażniony i zrzędliwy Szwed około południa zwykle oznacza jedno: nadszedł czas na obiad.
Przerwa na lunch w Szwecji jest tak samo istotna i przestrzegana, jak fika, czyli przerywniki na kawę w czasie pracy, o których już Wam kiedyś pisałam tutaj
Wiąże się to oczywiście z trochę innym systemem pracy. Skoro przerwa na lunch trwa godzinę, to w sumie w ciągu dnia Szwed spędza ich w pracy aż dziewięć. Bardzo często zdarza się, że na obiad wychodzą na miasto. O ile oczywiście mają w okolicy jakieś restauracje. Jeśli nie, to albo korzystają z takiej na terenie firmy albo w służbowej kuchni zasiadają do posiłku własnej roboty.
Zgodnie ze szwedzkim prawem, szkoły podstawowe muszą zapewnić wszystkim uczniom bezpłatne obiady. Większość przedszkoli i szkół ponadgimnazjalnych funkcjonuje według tych samych zasad. Dorośli już raczej nie mają takich przywilejów. Ale za to restauracje w porze lunchu przygotowują specjalne menu i „danie dnia”, które można kupić za około 100 sek (jakieś 46 zł). W tym jest woda i kawa gratis.

lena_granefelt-children_eating_at_the_school_diner-920

Zdjęcie: Lena Granefelt/imagebank.sweden.se

Natomiast w weekendy Szwedzi wciąż kultywują spożywanie posiłków w domu. Choć powoli nowa moda na brunch w restauracji zaczyna już opanowywać kraj naszych sąsiadów zza Bałtyku. U nas zresztą też jest to coraz częściej praktykowane. Choć jak wiadomo, na to wszystko trzeba mieć jeszcze odpowiednie fundusze 😉
W każdym razie myślę, że taka godzinna przerwa w pracy na wyjście z biura i spotkanie się ze znajomymi, a co najważniejsze zjedzenie czegoś ciepłego ma swój sens. Tylko komu by się chciało z tego powodu wydłużyć czas pracy z ośmiu do dziewięciu godzin dziennie? No właśnie…

nicho_södling-lunch-1103

Zdjęcie: Nicho Södling/imagebank.sweden.se

 

Magdalena Śliżewska

"Może faktycznie to nie my wybieramy nasze podróże, tylko one nas?"- napisała dziennikarka i podróżniczka Martyna Wojciechowska. Coś w tym jest. W końcu dziwnym splotem okoliczności to Skandynawia wybrała mnie... Od kilkunastu lat pracuję w szwedzkiej firmie Stena Line i dzięki temu mam możliwość poznawać tamte strony. A biorąc pod uwagę, że jako absolwentka dziennikarstwa jestem bardzo ciekawska, chłonę tę wiedzę zawsze z wielką chęcią. I z równie dużą przyjemnością podzielę się nią z Wami ;)

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.